MevaSearch czy Lookle? Krytyczne porównanie polskich wyszukiwarek
Lookle przedstawia się jako nowoczesna polska wyszukiwarka, która nie śledzi i nie pokazuje nachalnych reklam. Sprawdziliśmy, co stoi za tymi hasłami, porównując deklaracje z regulaminem, polityką prywatności i wynikami wyszukiwania. Wnioski nie wypadają na korzyść Lookle.

Dwie wyszukiwarki, dwa podejścia
Lookle.pl jest darmowe i utrzymuje się z reklam. Na stronie O nas jako wydawca podana jest nazwa Lookle Media & Tech Polska. Na stronie głównej Lookle zapewnia, że nie śledzi, nie profiluje i nie sprzedaje danych, a w odpowiedziach na częste pytania pisze o nieinwazyjnych jednostkach reklamowych bez nachalnych reklam śledzących.
MevaSearch to polska wyszukiwarka stworzona przez Igora Oprządka w ramach zespołu WebOrbiton. Utrzymuje się z abonamentów, dlatego nie ma w niej żadnych reklam, nie tworzymy profilu użytkownika i nie zapisujemy historii wyszukiwań przypisanej do konta.

Skąd pochodzą wyniki
Lookle nie ma własnego indeksu stron. Na stronie O nas samo pisze, że jego silnik opiera się na Google Programmable Search Engine, czyli usłudze Google pozwalającej osadzić wyszukiwarkę Google na własnej stronie, uzupełnionej o autorskie moduły optymalizacyjne. Pod wynikami Lookle pokazuje nawet link Wyszukaj w Google. W praktyce to więc nakładka na wyniki Google.
MevaSearch nie korzysta z Google w ogóle. Łączy wyniki z Brave Search API, z własnego, polskiego indeksu WebAtlas oraz z Wikipedii, a gdy chcesz zobaczyć więcej, sięga po niezależny indeks Mojeek. WebAtlas jest budowany od podstaw przez trzy roboty, WebAtlasBot, WebAtlasDiscoverBot i WebAtlasRssSitemapBot, a każda domena w nim przechodzi weryfikację bezpieczeństwa przez system NetKrypton. Przy zapytaniach technicznych, naukowych albo dotyczących książek pojawiają się też źródła specjalistyczne, takie jak Stack Overflow, MDN, OpenAlex, Europe PMC, Zenodo, Open Library, Codeberg i baza podatności CIRCL.

Obietnice o reklamach kontra regulamin
Lookle pisze o nieinwazyjnych reklamach i o tym, że wycina ciężkie skrypty śledzące. Tymczasem jego własny regulamin w punkcie o polityce reklam mówi wprost, że serwis wykorzystuje systemy reklamowe, w tym Google AdSense, czyli sieć reklamową Google. Polityka prywatności Lookle dodaje, że integracja z wyszukiwarką Google może wiązać się z zapisywaniem plików cookie przez Google w celu personalizacji wyników.
Trudno pogodzić hasło o wyszukiwaniu bez śladu z modelem, w którym zarówno wyniki, jak i reklamy dostarcza Google. Naszym zdaniem użytkownik, który wybiera Lookle po to, żeby uciec od Google, nie dostaje tego, czego się spodziewa.
Reklamy bez kontroli
Poza reklamami Google Lookle wyświetla też własne reklamy oznaczone jako Lookle Ads. W naszym teście pojawiła się taka reklama z etykietami Sponsorowane i Polecane przez redakcję, z tytułem Zestawienie i oferty dla: Kazirodztwo oraz adresem ads.lookle.pl, z obietnicą porównania cen i opinii. Wygląda na to, że system wstawia hasło do gotowego szablonu reklamy bez żadnego filtrowania, a etykieta o rekomendacji redakcji pojawia się nawet przy takim haśle.
Dla wyszukiwarki, z której mogą korzystać także dzieci, brak podstawowej kontroli treści reklam to poważny problem. W MevaSearch reklam nie ma wcale, a w trybie dla dzieci SafeSearch jest zablokowany na najwyższym poziomie.
Jakość wyników i podpowiedzi
Przy zapytaniu YouTube Lookle pokazał na pierwszej stronie kilka niemal identycznych wpisów prowadzących do youtube.com, takich jak Najpierw coś wyszukaj YouTube i YouTube, z tym samym opisem. Pod wynikami znalazła się sekcja Podobne wyszukiwania z podpowiedziami, które nie mają związku z zapytaniem ani ze sobą nawzajem, na przykład Ceny upadłość konsumencka dla dzieci, Ile kosztuje mesothelioma compensation dla dzieci czy Darmowe ekspres DeLonghi Primadonna dla dzieci.
Podobnie wyglądają Popularne tematy na stronie głównej, z hasłami w rodzaju Krok po kroku rower elektryczny trekkingowy dla seniora. Takie frazy przypominają raczej automatycznie sklejane słowa kluczowe pod reklamy niż prawdziwe wyszukiwania ludzi. Zresztą regulamin Lookle sam określa serwis jako przestrzeń do zabawy z technologiami wyszukiwania oraz eksperyment marketingowy, o charakterze wyłącznie rozrywkowym, edukacyjnym i informacyjnym.

Prywatność w MevaSearch
Dane kont i pliki MevaSearch znajdują się na serwerach w Unii Europejskiej, głównie na Litwie, a kopie zapasowe we Francji. Zapytania do zewnętrznych dostawców, takich jak Brave czy Mojeek, wysyłamy z naszych serwerów bez adresu IP i bez danych konta. Statystyki odwiedzin zbieramy własnym narzędziem PriviMetrics, bez ciasteczek śledzących. Nie używamy Google ani do wyników, ani do reklam, ani do AI.
Wszystkie funkcje AI działają na modelu Claude od Anthropic: krótkie podsumowania nad wynikami, czat MevaSearch AI ze źródłami przy każdej informacji, powiązane wyszukiwania oraz wyszukiwanie zdjęciem. Według warunków komercyjnych Anthropic dane z API nie są używane do trenowania modeli.
Ceny
Lookle jest darmowe. MevaSearch Lite kosztuje 4,99 dolara miesięcznie i obejmuje 500 wyszukiwań oraz 200 odpowiedzi AI. Plus kosztuje 14,99 dolara za 1500 wyszukiwań, 1000 odpowiedzi AI i dwa dodatkowe profile. Pro kosztuje 24,99 dolara i daje wyszukiwanie bez limitu, 3000 odpowiedzi AI oraz cztery profile. Plan Lite można przez 3 dni wypróbować za darmo, a ceny MevaSearch zawierają VAT.
Darmowa wyszukiwarka zawsze ma swoją cenę. W przypadku Lookle płacisz kontaktem z reklamami Google i własnymi reklamami serwisu, a wyniki i tak pochodzą od Google.
Co Lookle robi dobrze
Żeby być uczciwym, Lookle ma prostą, czytelną stronę główną z kafelkami popularnych polskich serwisów, które można przeciągać i układać po swojemu. Ponieważ wyniki pochodzą z Google, przy prostych zapytaniach prowadzą zwykle we właściwe miejsce. Jeśli chcesz po prostu szybkiej strony startowej z linkami do Onetu, Allegro czy banków, Lookle spełni tę rolę.

W czym wyróżnia się MevaSearch
MevaSearch daje Ci wyniki bez Google i bez reklam, własny polski indeks, odpowiedzi AI ze źródłami, wyniki specjalistyczne dla programistów i naukowców, ostrzeżenia NetKrypton przed oszukańczymi stronami, przypinanie i ukrywanie domen, skróty typu !bang, oznaczanie martwych linków i usuwanie elementów śledzących z adresów. Masz też profile dla rodziny z trybem dla dzieci, plan dla firm, aplikację na Androida oraz interfejs w 16 językach.

Podsumowanie
Lookle obiecuje prywatność i brak nachalnych reklam, ale według własnego regulaminu korzysta z Google AdSense, a wyniki bierze z wyszukiwarki Google. Do tego dochodzą powtarzające się wyniki, bezsensowne podpowiedzi i własne reklamy, które nie są filtrowane. Sam serwis nazywa siebie eksperymentem marketingowym i zabawą z technologią.
Jeśli szukasz polskiej wyszukiwarki, która naprawdę nie opiera się na Google i nie pokazuje reklam, MevaSearch jest uczciwą alternatywą. Plan Lite możesz wypróbować przez 3 dni za darmo i samodzielnie porównać wyniki.
MevaSearch czy Bing? Prywatna płatna wyszukiwarka kontra wyszukiwarka Microsoftu
MevaSearch czy Ecosia? Dwie europejskie wyszukiwarki z różnymi celami
MevaSearch czy Findnij? Porównanie dwóch polskich wyszukiwarek
MevaSearch czy Google? Płatna prywatna wyszukiwarka kontra darmowy gigant
MevaSearch czy Kagi? Porównanie płatnych wyszukiwarek bez reklam
MevaSearch czy MetaGer? Porównanie dwóch europejskich wyszukiwarek bez reklam
MevaSearch czy Swisscows? Porównanie polskiej i szwajcarskiej prywatnej wyszukiwarki
MevaSearch czy Uruky? Porównanie dwóch europejskich płatnych wyszukiwarek